Ciasto na pizze (prawdopodobnie neapolitańskie)

Ten przepis znalazłem gdzieś w internecie, wypróbowałem i stwierdziłem, że to jest to. Bardzo polecam. Przepis na dwie duże pizze.

360 g mąki na pizze typu 0 lub 00, 200 ml wody w temperaturze koło 40 st. C, 2 łyżeczki soli, 3 g świeżych drożdży, 1,5 łyżeczki oliwy.

Do miski lub innego naczynia wlewamy prawie szklankę wody (4/5 wysokości szklanki).

Do wody wsypujemy 2 płaskie łyżeczki soli i rozpuszczamy.

Do wody z solą dodajemy 1,5 łyżeczki oliwy.Do całości roztworu dodajemy około 3 gramów świeżych drożdży (takich z kostki) mieszając całość ręką. Drożdże powinniśmy mieć temperaturę pokojową (wcześniej wyjąć z lodówki).

Wsypujemy delikatnie dwie i pół szklanki mąki, całość delikatnie mieszając i lekko ugniatając w misce. Początkowo może wydawać nam się, że ilość mąki jest zbyt duża, jest to jednak złudne wrażenie. Pozostałe pół szklanki mąki pozostawiamy w szklance.

Po 2-3 minutach, kiedy ciasto nabierze zwartej konsystencji, możemy przełożyć je na stolnicę lub inne miejsce, gdzie będzie nam łatwo je ugniatać.

Stolnicę podsypujemy lekko mąką i przekładamy na nią ciasto. Ciasto ugniatamy około 20 minut, tak aby wtłoczyć do niego dużą ilość powietrza. Dzięki temu brzegi będą chrupiące i wypełnione powietrzem. Długie ugniatanie sprawi też, że ciasto będzie plastyczne.Podczas ugniatania możemy co jakiś czas lekko podsypywać mąką miejsce pracy mąką która nam pozostała(ciasto nie powinno przyklejać się do stolnicy). Kiedy będziemy kończyć ten proces, ciasto będzie już bardzo plastyczne i z łatwością będzie odchodzić od dłoni. Ciasto odstawiamy do miski, lekko podsypanej mąką. 

Całość przykrywamy wilgotną szmatką, sprawi to, że ciasto nie wyschnie i nie zrobi się na nim skorupa.

Pozostawiamy ciasto na 60 minut, aby trochę podrosło. Ciasto powinno znajdować się w temperaturze pokojowej.

Po 60 minutach wyciągamy ciasto. Dzielimy je na dwie równe części i formujemy kulki.

Kulki ciasta na pizzę przekładamy do pojemnika o wielkości pozwalającej zachować kilkucentymetrowy miedzy nimi odstęp aby się nie skleiły ze sobą podczas rośnięcia. Całość owijamy szczelnie folią spożywczą.

Ciasto zostawiamy w temperaturze pokojowej na około 6-8 godzin do wyrośnięcia.

Przekładamy kulki ciasta na posypane mąką, odpowiedniej wielości papiery do pieczenia.

Każde ciasto bardzo delikatnie rozgniatamy za pomocą palców, próbując wtłoczyć powietrze ze środka w brzegi. Po chwili możemy zacząć rozciągać ciasto, które powinno być bardzo plastyczne. Formowanie kończymy, kiedy osiągniemy pożądaną wielkość i kształt (ja robię elipsę).

Ciasto na pizzę jest gotowe!

Po wysmarowaniu sosem pomidorowym i ułożeniu na nie ulubionych składników możemy je wkładać do pieca.

Jak większość z Was mam zwykły elektryczny piekarnik (mój można rozgrzać do 250 st.C.) Rozgrzewam go do maksymalnej temperatury (góra/dół) razem z dwoma blachami (które są na wyposażeniu kuchenki). Blachy rozstawiam co 1/3 wysokości piekarnika. Po nagrzaniu piekarnika na każdą blachę kładę pizze razem z papierem do pieczenia (czasami potrzebuje pomocy do przeniesienia zbyt „napakowanej” pizzy). Pieczemy około 8 minut, ja po 4 zamieniam blachy miejscami ( wtedy dosypuje ser).

Możemy piec każdą pizze osobno. Najlepiej jest piec pizze w piekarniku na najniższym poziomie piekarnika. Zasadą jest aby temperatura w naszym piekarniku była najwyższa z możliwych – w tradycyjnych piecach to 400-500 st.C.

Zupa z czerwonej soczewicy

2 łyżki oliwy, 100 g czerwonej soczewicy, około 1,3 litra bulionu warzywnego, jedna duża marchewka, jedna pietruszka, 4 ziemniaki, jedna duża cebula, 1-2 ząbki czosnku, 3 łodygi selera naciowego, 1 łyżeczka wędzonej papryki w proszku, 1 łyżeczka curry, łyżka drobno poszatkowanego koperku, 3 ziarenka ziela angielskiego, puszka krojonych pomidorów bez skórki (mogą być dwa duże pomidory bez skórki), sól, pieprz, opcjonalnie można dodać pół łyżeczki ostrej papryki

Do garnka wlać całą oliwę, zeszklić na niej pokrojoną w kosteczkę cebulę, dodać drobno poszatkowany lub przeciśnięty przez praskę czosnek oraz starte na grubych oczkach marchewkę i pietruszkę. Podsmażać mieszając przez około 3 minuty.

Dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki oraz suchą soczewicę, wymieszać.

Wlać bulion oraz dodać ziele angielskie, zagotować. Dodać curry, wędzoną paprykę oraz świeżo zmielony pieprz i sól do smaku. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez około 15 – 20 minut.

Dodać krojone pomidory z puszki i pokrojone w drobną kostkę łodygi selera, gotować na małym ogniu przez około 15 minut od czasu do czasu mieszając.

Odstawić z ognia, dodać posiekany koper i wymieszać. Można podawać ze śmietaną, ale to już nie będzie wege.

Bułeczki drożdżowe

70 dkg mąki pszennej 550, 400 ml letniej wody, 20g świeżych drożdży, 50 g masła w temperaturze pokojowej, 10 g soli morskiej (nie jodowanej), 20g cukru.

Krok pierwszy – rozczyn:

20g drożdzy, 400 ml, letniej wody, ok. 300 g mąki

Rozpuścić drożdże w wodzie i wymieszać z mąką. Pozostawić rozczyn na 30 min. aby rozpoczęła się fermentacja.

Krok drugi:

Rozmieszać wszystkie pozostałe składniki z rozczynem i zagnieść ciasto. Pozostawić przykryte ściereczką na 10 minut do wyrośnięcia.

Uformować ciasto w kształt wałka i podzielić na 20 części, następnie z każdej części uformować bułeczki. Obtoczyć w mące, ułożyć na natłuszczonej blasze i pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoją swoją objętość.

Rozgrzać piekarnik do 190 st.C, wstawić do piekarnika i piec aż będą rumiane.

Z tej ilości ciasta należy bułeczki wyłożyć na dwie blachy, ponieważ jak urosną to się posklejają. Obie blachy możemy piec jednocześnie, wymieniając je miejscami w połowie pieczenia. Można blachy wyłożyć papierem do pieczenia zamiast natłuszczać.

PS. W końcowej fazie mieszania ciasta można dodać rodzynki ( ok. 10 dkg ), a przed wstawieniem do pieca, wysmarować bułeczki rozbełtanym z wodą jajkiem. Będą się ładnie błyszczały.