Botwinka

Dwa  pęczki botwinki (około 80 dkg, jeżeli macie wybór to wybierajcie takie które mają już sporą część podziemną, do 3 cm średnicy będą idealne) jak takowych brak, to potrzebny będzie dodatkowo jeden duży burak, 4 skrzydełka, dwie młode marchewki, młody seler (nać i bulwa), dwie młode pietruszki (nać i bulwa), 5 średnich, młodych ziemniaków, wiązka koperku, 2 łyżki białego octu winnego (jeżeli ktoś woli to można dodać sok z cytryny), 4 ziarenka ziela angielskiego, sól i pieprz do smaku.

Botwinka

Do garnka z dwoma litrami wody wrzucić skrzydełka, ziele angielskie, po dwie gałązki naci selera i pietruszki, posolić do smaku i gotować aż mięso na skrzydełkach będzie miękkie (można użyć gotowego bulionu, jeżeli ma się go pod ręką i nie zależy nam na mięsnej wkładce). Wyjąć skrzydełka i umieścić w garnku pokrojone w drobną kostkę seler i ziemniaki a w plasterki marchewkę i pietruszkę (jak ktoś chce, to też w kostkę – według upodobania). Gotować około 10 minut. W tym czasie oddzielić mięso od kości i skóry, rozdrobnić. Po 10 minutach dodać mięso i poszatkowaną botwinkę (bulwy w pokroić w kosteczkę), zagotować, dodać ocet winny i gotować do momentu aż ziemniaki będą miękkie. Do ugotowanie zupy dodać poszatkowany koper i doprawić do smaku. Botwinkę podawać ze śmietaną.

Rada: nie trzymajmy się sztywno ilości, zawsze można dorzucić jakąś jarzynkę aby zupa miała taką gęstość jaką lubimy.

Zapisz

Rosół z kalarepą

Za Wikipedią: „Rosół – niezagęszczana zupa b ędąca wywarem mięsno – warzywnym. Sporządzana z drobiu (najczęściej kury lub kurczaka, rzadziej z kapłona lub wołowiny albo baraniny, na Górnym Śląsku z gołębi. Podawana z makaronem typu nitki czy wstążki lub z innymi kluskami (np.lanymi), z ziemniakami lub z plackiem Na Śląsku Cieszyńskim rosół podaje się również z kluskami wątrobianymi…”

rosół drobiowo-wołowy

Jest zaliczana do potraw narodowych. Gotowana bardzo chętnie zarówno dla swoich walorów smakowych, a jak niektórzy twierdzą, również dla zdrowotności. Dla wielu baza na rosół w postaci baraniny czy gołębi jest dość egzotyczna, za to często sięgamy po indyka, kaczkę czy gęś. Podstawowe warzywa to oczywiście włoszczyzna czyli: marchew, pietruszka, seler, cebula, por … no właśnie, dalej już trudno, bo znam wielu którzy pora nie dodają, za to wrzucają: kapustę włoską, pasternak, kalafior, grzyby … Oczywiście, na koniec koniecznie zioła. Wszystkie składniki, które używamy mają stworzyć danie, które zazwyczaj pamiętamy z dzieciństwa i które najbardziej nam smakuje i nie można tu komuś zarzucić, ze coś dodaje albo czegoś nie.

Dla mnie smak dobrego rosołu to umami – piąty smak. Ale aby taki się „urodził” musi się w nim znaleźć (subiektywnie) : porcja rosołowa z kurczaka (usuwam cała skórę z tłuszczem), dwie nóżki z kurczaka (z nóżek też), wołowy szponder, cztery kurze łapki (jak dostanę), marchew, seler (korzeń i nać), pietruszka (korzeń i nać), pół cebuli z łupiną (dobrze przypalona, niestety już teraz gazowym opalaczem), por, ze dwa ząbki czosnku, parę suszonych grzybów, dwie gałązki lubczyku (bez niego się nie obędzie, w zimie trudno – suszony, ja mam zamrożony z lata), garstka ziarenek pieprzu i nasion kolendry, parę ziaren zioła angielskiego. Wszystko to razem (oczywiście, obrane opłukane, pokrojone) wrzucam do garnka z 3 litrami zimnej, osolonej wody, zagotowuje i nie przykryty, delikatnie gotuję (tak aby rosołek tylko „pyrkał”, nie szumuję, wytrącone białko i tak się skrupi a rosół przecedzam ) około 3 godzin.

Rosół jest wywarem, dlatego też od razu wszystko wkładam do zimnej wody, aby mięso ( a w zasadzie jak dla mnie to bardziej kość), jarzyna i zioła mogły oddać wszystko co mają najlepszego. Rosół podaje się „czysty”, jedynie co może się tam z garnka znaleźć to marchewka. Gotuję go sporo, ponieważ sporo go mrożę. Na czymś przecież trzeba ugotować pomidorową czy sporządzić wyborny sos.

rosół a kalarepą

Oczywiście namawiam do eksperymentów, warto spróbować składników, które proponują inni, można trafić coś co nam zasmakuje. Gotowałem rosół z kury i tylko z samej kury – bajka, jadłem z gołębi – bardzo dobry, nie dodaję włoskiej kapusty bo mi nie pasuje … W książce Andrasa Cesrna-Szabo i Benedeka Adibo pod tytułem „Wielka księga kaca, czyli pieczemy gotujemy na kacu” (książkę polecam czytelnikom o mocnym żołądku) natknąłem się na legendarny (na Węgrzech) rosół Ujchaziego. Był tam jeden składnik, który już gdzieś mi się parę razy przewinął, a mianowicie kalarepa. Kusiło i spróbowałem i już więcej tego nie zrobię. Nie, rosół wyszedł całkiem przyzwoity, ale kalarepka nadała mu słodki posmak. Prawdopodobnie komuś może to przypadnie do gustu, ale niestety, nie mnie.

Smacznego!

 

Zapisz

Zapisz

Zupa grochowa na wędzonce

1/2 kg wiedzowych kości wieprzowych, 40 dkg grochu łuskanego połówki, 1 marchewka, 4 ziemniaki, 1 pietruszka, 2 ząbki czosnku, sól, majeranek.

zupa grochowa

Umytą wędzoną  kość gotujemy w garnku w 3 litrach wody aż mięso, które w niewielkich ilościach znajduje się między kostkami, będzie miękkie. Kości wyjmujemy z wywaru, chochelką zbieramy z wierzchu zbędny, wytopiony z niej tłuszcz. Do wywaru dodajemy pokrojone w kosteczkę ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, czosnek, majeranek oraz opłukany na sicie groch. Gotujemy aż do momentu kiedy groch ulegnie rozgotowaniu. Ostudzoną kość okrawamy z mięsa i wsypujemy je do gotującej się zupy. Ważne aby ją często mieszać, im bliżej końca tym częściej. Groch rozgotowując się tworzy na dnie dość zwartą masę, która w krótkim czasie może się przypalić. W trakcie gotowania sprawdzamy smak zupy przed doprawieniem, ponieważ kości wędzone często są dość słone. Zupa bardzo prosta, ale na prawdę bardzo smaczna i pożywna. Do jej przyrządzenia można użyć również wywaru po gotowaniu wędzonego boczku czy szynki.